Ściana Wschodnia. Architektura Zbigniewa Karpińskiego

Pasaż Śródmiejski, 1971 | Fot. Zbigniew Wdowiński / PAP

Wstęp

Supernowoczesna, wielkomiejska i modna, skrojona na miarę centrum europejskiej metropolii – tak Ścianę Wschodnią widzieli jej twórcy i pierwsi użytkownicy. Wielkie założenie urbanistyczne i wypełniająca je wybitna architektura powstawały jako część budzącego się po odwilży 1956 roku życia kulturalnego i miejskiego. Pasaż Śródmiejski z nowoczesnymi domami handlowymi, wieżowcami i pawilonową, modernistyczną architekturą miały być wyrazem aktualnych ambicji środowiska twórczego i władz państwowych. Projekt był symbolem nowego kierunku w rozwoju Warszawy i Polski, miejscem na pokaz, enklawą Zachodu w bloku wschodnim. Wykraczając daleko poza jakości przestrzenne, Ściana Wschodnia zajęła istotne miejsce w popkulturze, obecna jest w życiu codziennym warszawiaków i – jako rozpoznawalna w skali całego kraju – buduje istotny fragment obrazu i tożsamości stolicy.

Pasaż Śródmiejski, 1971 | Fot. Zbigniew Wdowiński / PAP

Rosną te zabytki z 1966–64
roku, i w ogóle z tych lat
pełna ich Warszawa, szczelnie
teraz zaczyna być, ta
wschodnia ściana, po-
myślcie – to klaty dopiero?
e! dodać 50 lat: zabytki,
a mówię wam, że 50 lat
zejdzie jak nie wiem, to
tyle, co od wojny do dziś
i z powrotem.


Miron Białoszewski, „Rosną te zabytki…”

ze zbioru wierszy „Było i było”; Warszawa 1965

Ściana Wschodnia była dziełem życia Zbigniewa Karpińskiego, głównego projektanta założenia, kierującego zespołem i koordynującego wszelkie prace: od konkursu, przez walkę z biurokratyczną machiną o zachowanie walorów projektu, po nadzór nad realizacją poszczególnych budynków. Przyglądając się jego biografii, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że najważniejszymi czynnikami kształtującymi jego postawę jako architekta były z jednej strony ciekawość świata i podróże, znajomość języków i udział w życiu międzynarodowego środowiska, z drugiej zaś miłość do Warszawy, zaangażowanie w jej życie, odbudowę i środowisko akademickie.

Patrzymy z dwóch perspektyw – przestrzennej i kulturowej. Jakość architektoniczna i urbanistyczna projektu i jego przemiany od konkursu po realizację zostały pokazane w kontekście ich społecznego odbioru. Prezentujemy życie, które wypełniło Ścianę Wschodnią – jej codzienność, przypisywane jej znaczenia i szczególną pozycję jako kultowego miejsca rozrywki, zakupów, spotkań w barach i kawiarniach, tła dla wielkich wydarzeń propagandowych. Przyglądamy się przekształceniom, którym ta unikatowa i zabytkowa już przestrzeń poddawana jest w ostatnich dekadach. Wykraczając poza historyczne opracowanie, zastanawiamy się, czym jest Ściana Wschodnia dla współczesnej Warszawy i jakie wnioski możemy wyciągnąć na przyszłość z doświadczeń Karpińskiego i jego zespołu.

Zbigniew Karpiński

Zbigniew Karpiński na tle Ściany Wschodniej, 1965 | Archiwum rodzinne.

Zbigniew Karpiński urodził się w 1906 roku w Petersburgu. Jego ojciec Franciszek studiował tam w Instytucie Inżynierów Cywilnych; matka Henrietta Dienheim-Brochocka wdała się dla niego w konflikt ze swoją arystokratyczną rodziną. W 1911 roku Franciszek objął stanowisko architekta miejskiego w Łodzi. Wybuch I wojny, a później rewolucja 1917 roku zmusiły rodzinę do kolejnych migracji – pod Petersburg, przez Krym do Orszy i przez Mińsk z powrotem do Łodzi.

W 1925 roku Karpiński zdał egzamin na Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej. Współtworząc Związek Słuchaczów Architektury, organizował wyjazdy dla studentów, w trakcie których zwiedził Austrię, Francję, Hiszpanię, Włochy, Turcję i Grecję. W związku ze śmiercią ojca w 1923 roku studia musiał łączyć z pracą zarobkową. W ten sposób zdobywał doświadczenie w pracowniach wybitnych architektów, między innymi Lucjana Korngolda, Kazimierza Tołłoczki, Józefa Szanajcy i Bohdana Pniewskiego. W 1937 roku uzyskał dyplom magistra inżyniera i otworzył własną pracownię. W 1938 roku związał się ze Stanisławą Zatwarnicką, inżynierem ogrodnikiem, którą poznał w trakcie wyjazdów narciarskich. W tym samym roku rozpoczął wieloletnią współpracę z uczelnią, zakończył ją, pełniąc w latach 1972–1974 funkcję dziekana Wydziału Architektury.

W trakcie wojny Karpiński kontynuował prace projektowe dla spółdzielni „Społem”. W 1940 roku urodził się jego pierwszy syn, Jakub, a trzy lata później Wojciech. Wybuch powstania warszawskiego wiązał się z rodzinnym dramatem. Rodzina Karpińskich uniknęła rozstrzelania w 1944 roku dzięki odwadze sąsiadki Margit Vingqvist Jelenickiej.

Po wojnie Karpiński zaangażował się w działalność Biura Odbudowy Stolicy i kontynuował pracę na uczelni. Wstąpił do reaktywowanego SARP-u i zaczął realizować zlecenia dla Państwowego Banku Rolnego. Wkrótce podjął pracę w Centralnym Biurze Projektowania Architektonicznego i Budownictwa. Wraz z Jerzym Sołtanem zaprojektował stoisko polskie na Międzynarodowej Wystawie Urbanistyki i Mieszkalnictwa w Paryżu, co także dało mu możliwość podróżowania i poszerzania zagranicznych kontaktów. W 1948 roku na świat przyszedł trzeci syn Karpińskich – Marek.

Zbigniew wyjeżdżał między innymi do Finlandii, której architekturę zawsze stawiał za wzór do naśladowania. Brał udział w kongresach Międzynarodowej Unii Architektów w Moskwie i Hawanie.  Wygrany konkurs na Ścianę Wschodnią był przełomem w jego życiu zawodowym. Zdobył wiele państwowych nagród i odznaczeń, sędziował konkursy i był ważną postacią w życiu architektonicznym Warszawy. Zaangażowanie i zaufanie do władz Karpińskiego osłabły, zwiększył się zaś dystans do polityki, kiedy jego syn Jakub trafił do więzienia w związku z wydarzeniami marca ’68, a dom poddawano przeszukiwaniom.

Finlandia, Archiwum rodzinne

Niezrealizowane

Wiele spośród opracowanych przez Karpińskiego projektów, szczególnie z okresów studiów i zaraz po wojnie, pozostało wyłącznie na papierze. Taki los spotkał pierwszy zwycięski projekt konkursowy na wzorcowy sklep (z Piotrem Lubińskim) i kolejne projekty sklepów i fabryki cukierków przygotowywane także podczas wojny dla spółdzielni Społem. W trakcie studiów brał udział w projektowaniu wzorcowych domów jednorodzinnych, wieżowca PKO w Poznaniu czy kompleksu Wydziału Mechanicznego Politechniki Lwowskiej. Na swoim koncie ma też projekty dwóch lotnisk – na gdyńskim Oksywiu i warszawskim Gocławiu. W tym czasie współpracował głównie z Piotrem Lubińskim i Romanem Sołtyńskim. Na papierze pozostał także jego projekt dyplomowy – przystań jachtów – obroniony w 1937 roku.

Pierwsze powojenne projekty Karpińskiego także nie doczekały się realizacji. Opracowane z Janem Bogusławskim koncepcje urbanistyczno-architektoniczne ulicy Marszałkowskiej i centrum Warszawy z 1946 roku były przymiarką do tematu, który później przekształci się w Ścianę Wschodnią – dzieło życia architekta. W latach czterdziestych Karpiński zaprojektował kilka obiektów użyteczności publicznej: gmach Banku Rolnego w Rzeszowie, kinoteatr na Pradze (wspólnie z Adamem Krzyszkowskim), ponadto plac Teatralny, Zamkowy i gmach Muzeum Walk Rewolucyjnych i Wyzwoleniowych na placu Zwycięstwa (dzisiejszy plac Piłsudskiego).

  • Wzorcowy sklep (1932), współautor: Piotr Lubiński
  • Sklep z obuwiem (1933), współautorzy: Piotr Lubiński, Roman Sołtyński
  • Wzorcowe typy domów jednorodzinnych wolnostojących dla Banku Gospodarstwa Krajowego (1933), współautorzy: Roman Sołtyński, Piotr Lubiński
  • Wzorcowe typy domów jednorodzinnych dla drobnego budownictwa mieszkalnego (1933), współautor: Roman Sołtyński
  • Gmach PKO w Poznaniu (1933), współautorzy: Roman Sołtyński, Tadeusz Sieczkowski
  • Dom mieszkalny dla pracowników miejskich w Kutnie (1933), współautor: Roman Sołtyński
  • Przystań dla jachtów – praca dyplomowa (1937)
  • Kompleks gmachów Wydziału Mechanicznego Politechniki Lwowskiej (1938), współautor: Roman Sołtyński, Jan Cybulski, S. Litowski
  • Dworzec i Port Lotniczy na Gocławiu (1938), współautor: Roman Sołtyński
  • Ratusz w Bydgoszczy (1939)
  • Fabryka cukierków Społem (1942)
  • Projekt adaptacji czworaków na dom mieszkalny w Osinach (1943)
  • Koncepcja urbanistyczno-architektoniczna ulicy Marszałkowskiej i centrum Warszawy (1946), współautor: Jan Bogusławski, w ramach prac Biura Odbudowy Stolicy
  • Przebudowa placu Teatralnego (1946)
  • Gmach Banku Rolnego w Rzeszowie (1948)
  • Kinoteatr na warszawskiej Pradze (1943), współautor: Adam Krzyszkowski
  • Łącznik pomiędzy biurowcami Polimex i Elektrim (1953)
  • Koncepcja placu Zamkowego, Starego i Nowego Miasta w Warszawie (1955), współautor: Tadeusz Zieliński
  • Projekt koncepcyjny budowy gmachu Muzeum Walk Rewolucyjnych i Wyzwoleniowych na placu Zwycięstwa (1967)
  • Hotel w Bahrajnie (1963), współautorzy: Andrzej Kaliszewski, Zbigniew Wacławek, konstrukcja: Zbigniew Pawłowski

Początki kariery

W 1932 roku, jeszcze w trakcie studiów, zmuszony przez sytuację finansową po śmierci ojca, Zbigniew Karpiński rozpoczął pracę zarobkową. W latach 1932–1937 odbył praktykę w pracowni Lucjana Korngolda, głównie realizując projekty wnętrz. Pracował także przy budowie gmachu NIK w pracowni Kazimierza Tołłoczki oraz pracowniach Józefa Szanajcy i Bohdana Pniewskiego. Brał udział w wielu konkursach, niektórych z powodzeniem – między innymi na gmach Sądu w Gdyni czy lotnisko na Oksywiu. Pierwszy wygrany konkurs, na który zgłosił się wspólne z Piotrem Lubińskim, dotyczył fasady sklepowej. Po uzyskaniu dyplomu w 1937 roku i prawie do samodzielnego wykonywania zawodu otworzył własną pracownię, w której powstały głównie projekty willi i kamienic dla prywatnych inwestorów. Jeszcze przed wojną wspólnie z Maciejem Nowickim rozpoczęli budowę Ośrodka Wychowania Fizycznego przy ulicy Podskarbińskiej. Dokończony już po wojnie obiekt pozostaje jedyną realizacją Nowickiego w Polsce.

Widok zniszczonej Warszawy – zdjęcie lotnicze Śródmieścia. Widoczne budynek Prudentialu, ulice Świętokrzyska, Mazowiecka, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, 1946
Fot. Wacław Żdżarski / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Karpiński kochał Warszawę i pomimo wielu wyjazdów i przeprowadzek właśnie to miasto uważał za swoje. Tym silniej wpłynęła na niego wojenna destrukcja miasta. Jeszcze w listopadzie 1944 roku pod pretekstem pozwolenia na ewakuację sklepu, został zaangażowany jako robotnik i w ten sposób mógł wejść na teren miasta. Wjazd do zrujnowanej Warszawy od strony Woli wspomina jako traumatyczne przeżycie – jego oczom ukazał się teren pogorzeliska, zagłady i pustki. To w trakcie tej wizyty zrodziła się w nim pewność, że trzeba przywrócić życie miastu i obudować to, co miało wartość historyczną czy architektoniczną. Zamierzenie to zaczął realizować zaraz po wojnie, podejmując pracę w Biurze Odbudowy Stolicy. Początkowo prowadził inwentaryzację zniszczeń. Pomimo trudnych warunków okres w BOS-ie Karpiński wspomina jako piękne czasy, kiedy powstawały ciekawe i śmiałe projekty nowych dzielnic, placów. On sam zajął się projektem nowego ratusza po praskiej stronie Wisły i placem Teatralnym. W BOS-ie pracował do końca lipca 1946 roku, w tym samym czasie rozpoczął zajęcia ze studentami na Politechnice Warszawskiej, realizował także projekty dla Państwowego Banku Rolnego (do 1952 roku) i Zjednoczonych Pracowni Architektonicznych. W 1949 roku realizuje jedyny w swojej karierze projekt odbudowy zabytku – gmachu Towarzystwa Kredytowego Miejskiego.

Jego późniejsze projekty, realizowane jeszcze w okresie panowania socrealizmu, cechuje jednak wyjątkowa elegancja i powściągliwość formalna. W projektach osiedla przy Kruczej, Polimexu, Metalexportu, Varimpexu czy – w szczególności – Motozbytu widać echa podróży do odbudowującego się po wojennych zniszczeniach francuskiego Hawru. Karpiński z tej wyprawy przywiózł dziesiątki fotografii architektury, zarówno historycznej, jak i najnowszej. Ducha architektury Auguste’a Perreta widać szczególnie w opracowaniu fasad, ich proporcjach i detalu, a także otwartych parterach, przestronnych arkadach i przestrzeni pieszej, która łączy budynki z otoczeniem.  Drugim ważnym punktem odniesienia była Finlandia, której architektura imponowała Karpińskiemu jeszcze w okresie międzywojennym. Jak przyznawał sam architekt, Polimeks i Elektrim powstały pod silnym wpływem fińskiego architekta Johana Sigfrida Siréna. Za realizację Metalexportu Zbigniew Karpiński i Tadeusz Zieliński otrzymali w 1956 roku nagrodę Komitetu Urbanistyki i Architektury. Równocześnie z projektem Ambasady w Chinach realizowanej z Jerzym Kowarskim, projektuje zespół budynków mieszkalnych w kwartale przy Kruczej, Hożej i Marszałkowskiej.

Zbigniew Karpiński na tle Motozbytu | Archiwum rodzinne
  • Willa Roberta Biedermana w Kęblinach pod Łodzią (1936–1938)
  • Dom mieszkalny Eisertów przy al. Kościuszki 45 w Łodzi (1937–1939), współautor: Franciszek Haessner
  • Willa Czernichowskiego przy ul. Sułkowskiego (1938)
  • Ośrodek Wychowania Fizycznego przy ul. Podskarbińskiej 11 (1938–1939), współautor: Maciej Nowicki. Dwukondygnacyjny pawilon hali sportowej o konstrukcji żelbetowej przekryty walcowatym dachem. Budowa nieukończona z powodu wybuchu II wojny światowej. Po wojnie zniekształcona poprzez dobudowanie na tyłach poprzecznego skrzydła.
  • Dworek w Czerniakowie przy ul. Bernardyńskiej 1 (1940)
  • Biurowiec Polimex przy ul. Czackiego 1/9/11 (1946–1948), współpraca: Tadeusz Zieliński
    + Biurowiec Elektrim przy ul. Czackiego 15/17 (1954)
  • Dom mieszkalny dla Państwowego Banku Rolnego przy ul. Szczęśliwickiej (1947)
  • Stoisko Państwowego Banku Rolnego na Ogólnokrajowej Wystawie Rolniczej w Poznaniu (1947)
  • Polskie Stoisko na Międzynarodowej Wystawie Urbanistyki i Mieszkalnictwa w Paryżu (1947), współpraca: Jerzy Sołtan
  • Budynek mieszkalny Państwowego Banku Rolnego przy ul. Radomskiej 10/12 (1948), współautor: Hieronim Karpowicz
  • Biurowiec Varimpex przy ul. Kruczej 20/22 (1948), współautor: Tadeusz Zieliński
  • Gmach Towarzystwa Kredytowego Miejskiego (odbudowa) przy ul. Czackiego 21 (1949), współautor: Tadeusz Zieliński, rzeźby: Barbara Zbrożyna
  • Biurowiec Metalexport, róg ul. Pięknej i Mokotowskiej (1950), współautor: Tadeusz Zieliński
  • Budynek Państwowych Wydawnictw Technicznych przy ul. Mazowieckiej 2/4 (1950–1951), współautor: Tadeusz Zieliński
  • Biurowiec Naczelnej Organizacji Technicznej przy ul. Świętokrzyskiej 14 (1950–1956)
  • Budynek mieszkalny z salonem Motozbytu przy ul. Świętokrzyskiej 16/18 (1952–1955)
  • Budynek mieszkalny przy ul. Mazowieckiej 3/5 (1953–1955), współautorska: Halina Woźniak
  • Osiedle mieszkaniowe Krucza/Wilcza/Hoża/Marszałkowska dla Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych Południe (1956–1958/59)
    – Budynek mieszkalny z salonem Air France przy ulicy Kruczej 21 i Hożej 19, współautorka: Halina Zielenicka
    – Budynek mieszkalny z przedszkolem przy ul. Kruczej 19, współautor: Tadeusz Niezabitowski
    – Budynek mieszkalny przy ul. Kruczej 17, współautor Tadeusz Niezabitowski
    – Dwa domy mieszkalne przy ul. Marszałkowskiej 74 i 68/70, współautorka: Halina Woźniak

Gmach Sądów w Gdyni
pl. Konstytucji 5, Gdynia
1934–1936
Współautorzy: Tadeusz Sieczkowski, Roman Sołtyński

Pierwsza duża niezależna realizacja Karpińskiego powstała dzięki wygranemu przedwojennemu konkursowi architektonicznemu. Wówczas – inaczej niż współcześnie – były one otwarte także na studentów, a więc osoby nieposiadające jeszcze dyplomu. Jak wspomina sam Karpiński, „w tych warunkach najwspanialszym sportem zawodowym był udział w konkursach architektonicznych. To jedno dawało wtedy nazwisko, a zatem roboty”.

Gmach sądu w Gdyni
Archiwum rodzinne

Projekt Karpińskiego, Sieczkowskiego i Sołtyńskiego jest przykładem klasycznego w kompozycji, monumentalnego gmachu, którego dynamikę budują nowocześnie kształtowane bryły. Główna, wyższa część akcentująca zredukowaną formalnie kolumnadą wejście do budynku dopełniona jest przez niższe skrzydła. Ich funkcjonalistyczną estetykę podkreśla wygięcie po łuku, którym dopasowują się do nieregularnego kształtu działki. We wnętrzach można podziwiać zachowane oryginalne elementy wyposażenia sal rozpraw i holi oraz stolarki drzwiowej. Projekt sądu przyniósł nie tylko pierwszą dużą realizację, lecz także zaproszenie do pracowni Bohdana Pniewskiego, który opracowywał wówczas projekt konkursowy na gmach Sądów Grodzkich przy ulicy Leszno w Warszawie (dzisiejsza m.in. Solidarności).

Gmach sądu w Gdyni
Archiwum rodzinne

Ambasada Polska w Chinach
1 Ritan Rd., Pekin
1956–1960
Współautor: Jerzy Kowarski
Mozaiki: Zofia Kowalska
Projekt ogrodu: Alina Scholtz
Projekt wnętrz i meble: Jerzy Kowarski, Zofia Kowalska, Krystyna Dobrowska
Koncepcja kolorystyczna: Jacek i Hanna Żuławscy

Ambasada PRL w Pekinie, 1960
Archiwum rodzinne

Ambasada była jedynym budynkiem poza Warszawą, którego projektowania Karpiński podjął się po wojnie. Koncepcję opracował wspólnie z Jerzym Kowarskim, motywowany nie tylko nagrodą pieniężną, lecz także wizją podróży do Chin. Ich koncepcję wybrano do realizacji spośród około czterdziestu nadesłanych na konkurs prac. Kompleks obejmujący gmach ambasady z recepcją i kinem, rezydencję ambasadora, „budynki społeczne” i mieszkalne oraz hotel w ich projekcie przybrały formę zbliżoną do pałacu Potockich na Krakowskim Przedmieściu. Z lokalnych tradycji zaczerpnięto dachy z okapami kryte dachówką oraz organizację budynków mieszkalnych, zapewniające odporność na duże opady i upał latem. Projekt został przedstawiony do akceptacji w 1955 roku w Pekinie, Karpiński nadzorował go później z Warszawy. Jerzy Kowarski budowie ambasady poświęcił dwa lata, na ten czas przeprowadził się do Chin. Po raz kolejny Karpiński miał szansę odbyć podróż do Pekinu w związku z otwarciem budynku w 1960 roku. Chwalił bardzo dobre wykonawstwo obiektu, dopilnowano najmniejszych szczegółów, między innymi bezbłędnego wykonania Sali lustrzanej.

Ambasada PRL w Pekinie, 1960
Archiwum rodzinne

Konkurs

Konkurs na Ścianę Wschodnią ogłoszony w 1958 roku, w którym ostatecznie zwyciężył Zbigniew Karpiński, nie był pierwszą próbą znalezienia projektu na zagospodarowanie zniszczonego w czasie wojny centrum Warszawy. Prace (w których uczestniczył Karpiński) podjęto już w 1946 roku w ramach działań Biura Odbudowy Stolicy, w którym funkcjonowała pracownia ulicy Marszałkowskiej.  W 1952 roku zakończono budowę MDM-u przy placu Konstytucji, a w 1951 roku rozpoczęła się trwająca do 1955 roku budowa Pałacu Kultury i Nauki. Rok po rozpoczęciu budowy centralnego obiektu powojennej Warszawy rozpisano konkurs, którego celem było znalezienie odpowiedniej architektonicznej i oprawy placu Defilad, łączącej przy tym Pałac z tkanką miasta. Jury pomimo udziału w konkursie trzydziestu dwóch zespołów nie wybrało do realizacji żadnej koncepcji. Projekt przejął powołany pod kierownictwem Józefa Sigalina zespół architektów, którego prace także nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W 1953 roku rozpisano kolejny konkurs, w którym walczyło dziesięć zespołów. Zadaniem projektantów było znalezienie odpowiedniej formy architektonicznej dla monumentalnej zabudowy strony wschodniej ulicy Marszałkowskiej wysokiej na 32 metry, z 8–9-metrową strefą cokołową, utrzymanej w estetyce socrealistycznej. I znów żaden z nadesłanych projektów nie spełnił oczekiwań organizatorów, wskazano jedynie projekt Jana Bogusławskiego jako podstawę dla dalszych prac oraz konkretne pomysły z kilku projektów, między innymi Zygmunta Stępińskiego i Jana Knothego.

Wraz z zerwaniem z doktryną socrealizmu i kulturalną odwilżą roku 1956 także przed architektami otworzyły się nowe możliwości. W 1958 roku rozpisano konkurs z nowymi założeniami, także programowymi. Chodziło o stworzenie koncepcji prawdziwie wielkomiejskiego centrum z dużą przestrzenią dla handlu, usług i mieszkalnictwa, a także zaproponowanie rozwiązań komunikacyjnych. Istotne było nawiązanie do już istniejących budynków (Adria i tzw. Dom pod sedesami) oraz etapowanie prac. Projekt wybrało jury, w którym zasiadali Zygmunt Dworakowski, Stanisław Albrecht, Piotr Biegański, Adolf Ciborowski, Jerzy Granowski, Romuald Gutt, Wacław Kłyszewski, Bolesław Malisz, Stanisław Plewako, Witold Rogala, Zbigniew Solawa, Marian Sulikowski, Edward Sułkowski, Wacław Tomaszewski, Jan Zachwatowicz i Tadeusz Zieliński. Poza kryteriami kompozycyjnymi i architektonicznymi oceniano także kwestie ekonomiczne i technologiczne. Przyznano dwie równorzędne nagrody – pracy autorstwa Hanny Adamczewskiej, Kazimierza Wejcherta, Jerzego Dobieleckiego, Wacława Jaciowa i Władysława Jarnickiego oraz pracy Zbigniewa Karpińskiego we współpracy z Zofią Białowąs, Marią Hausman, Hanną Woźniak, Wiesławem Zachem, Markiem Gurowskim i Janem Wasilem. Nagrodzono również prace zespołów Marka Leykama (ocenianą później jako najodważniejszą, ale drogą i skomplikowaną w realizacji) oraz Józefa Zbigniewa Polaka.

Sąd konkursowy docenił w pracy Karpińskiego zaproponowaną dwuplanowość kompozycji urbanistycznej złożoną z pasów zabudowy o różnej wysokości, choć zarzucano jej zbyt małą intensywność zabudowy. Wszystkie prace konkursowe poddane były wielomiesięcznej dyskusji, na prezentacje w Salach Redutowych Teatru Wielkiego przychodziły tłumy zainteresowanych warszawiaków, a lokalna prasa na bieżąco informowała o postępach w debacie. Przeprowadzono także wiele ekspertyz techniczno-ekonomicznych, wykonano porównawcze modele pięciu nagrodzonych prac. Ostateczną decyzję o mianowaniu Karpińskiego generalnym projektantem Ściany Wschodniej podjęto w czerwcu 1959 roku, pół roku po ogłoszeniu wyników konkursu.

Ewolucja projektu

Makieta urbanistyczna założenia Ściany Wschodniej
Archiwum rodzinne

Wygrana w konkursie była dopiero początkiem prac koncepcyjnych. Pracownia Ściany Wschodniej, której generalnym projektantem Karpiński został mianowany w 1959 roku, składała się początkowo z niewielkiego grona stałych współpracowników – Jana Klewina, Tadeusza Kobylińskiego i asystentów. Wraz z poszerzającym się zakresem prac do zespołu dołączyli Andrzej Kaliszewski, Jerzy Jakubowicz, Zbigniew Wacławek, Andrzej Sierakowski, a po powrocie z Pekinu Jerzy Kowarski. Wspierał ich zespół wielu młodych architektów i architektek. Rolą Zbigniewa Karpińskiego była koordynacja prac i czuwanie nad całością pracy biura; kierownikiem pracowni został Jan Klewin, a za poszczególne części projektu odpowiadali ich główni projektanci. Jak wspomina Andrzej Kaliszewski, „Ściana Wschodnia rodziła się z twórczego dialogu, w którym Profesor zachował dla siebie rolę arbitra”. Ceniono możliwość dialogu, jednak Karpiński bardzo dbał, by trzymano się jego koncepcji. Główne prace projektowe trwały do czerwca 1960 roku, wtedy to rezultaty zaprezentowano na posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów z Józefem Cyrankiewiczem na czele. Projekt został przyjęty, jednak wbrew oczekiwaniom architektów nie zatwierdzono proponowanej wysokości wieżowców. Na skutek źle układającej się współpracy kilka miesięcy później stanowisko Klewina przejął Kowarski.

Znana dziś forma Ściany Wschodniej zmaterializowała się po raz pierwszy w formie makiety wykonanej z plasteliny. Projekt obejmował pierwszy pas zabudowy z rotundą, trzema Domami Towarowymi i Sezamem, Pasaż z zadaszeniami i zielonymi klombami. Drugi rząd zabudowy składał się z trzech 80-metrowych punktowców, bloków, kina Relax i Zodiaku. Budynki mieszkalne odseparowano od uciążliwości ruchu ulicy Marszałkowskiej, a ich okna miały wychodzić na spokojny Pasaż. Na makiecie zaznaczono także niezrealizowanie nigdy wieżowce Prasy i Chemii – najwyższe, domykające kompozycję na dwóch jej przeciwległych końcach, zdaniem samego Karpińskiego – najważniejsze elementy założenia, które wraz z PKiN miały stanowić o charakterze placu Defilad. To w tym projekcie skrzyżowanie ulicy Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi przybrało formę ronda, przejścia dla pieszych przeniesiono pod ziemię, a dostawy do wszystkich obiektów usługowych zlokalizowano w podziemiach pod pasażem z wjazdami z ulic poprzecznych.

Szkic założenia Ściany Wschodniej z Rotundą, 1960
Archiwum rodzinne

Zagraniczne inspiracje

W 1958 roku, w trakcie prac nad projektem konkursowym Ściany Wschodniej, Karpiński udał się do Moskwy jako delegat na Międzynarodowy Kongres Unii Architektów. W swoich wspomnieniach zwraca uwagę na opinie delegacji francuskiej, która szczerze krytykowała nową architekturę czasów stalinizmu, nieludzką skalę zabudowy i ulic. Uwagi te odnotuje jako istotne dla swojego projektu.
Wątek francuski w projekcie Ściany Wschodniej powraca w formie niezrealizowanego wieżowca u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, który miał łudząco przypominać paryską Tour Montparnasse. Zdjęcia tego budynku Karpiński w prywatnym albumie umieścił zresztą zaraz obok zdjęć makiety swojego projektu. Wielkie wrażenie zrobiła na nim Finlandia. Pierwszy raz był tam już po wygraniu konkursu na Ścianę Wschodnią, ale przed ukończeniem ostatecznego projektu, wiosną 1960 roku. Odbył wtedy podróż studyjną na temat śródmiejskich pasaży handlowych do Rotterdamu, Sztokholmu, Kopenhagi i właśnie Finlandii, gdzie cała nowa architektura stała się mu bliska przez swą prostotę, skalę i szczególną dbałość o relację z kontekstem. Dwuplanowość założenia Ściany została zaś zainspirowana projektem Alvara Aalto w nowym centrum Helsinek z 1958 roku. Dzięki tym podróżom i stałym kontaktom z międzynarodowym środowiskiem architektów Ściana Wschodnia zgodna była z najnowszymi trendami w projektowaniu śródmiejskich zespołów urbanistycznych.

Ściana Wschodnia

Wieżowce

Wieżowce mieszkalne
ul. Chmielna 35, ul. Zgoda 12
współautor: Zbigniew Wacławek
konstrukcja: Wojnowski


Wieżowiec mieszkalny
ul. Świętokrzyska 35
współautorzy: Jan Klewin, Marcin Bogusławski
konstrukcja: Wojnowski

O projekt trzech wieżowców mieszkalnych, opracowany wspólnie ze Zbigniewem Wacławkiem, Janem Klewinem i Marcinem Bogusławskim, Zbigniew Karpiński musiał stoczyć największy bój. Z przyczyn ekonomicznych zdecydowano o obniżeniu wieżowców z planowanych 80 do 50 metrów. Taka zmiana całkowicie zaburzyłaby proporcje całej kompozycji urbanistycznej, a wieżowce przestałyby być widoczne zza domów towarowych – upadłaby więc cała koncepcja kilku następujących po sobie planów w układzie Ściany Wschodniej. W czerwcu 1960 roku Karpiński jako generalny projektant oraz Jan Klewin jako kierownik pracowni zaprezentowali projekt Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów. Projekt przyjęto, jednak nie uwzględniono wysokości wieżowców. Karpiński wielokrotnie interweniował w Stołecznej Radzie Narodowej, Komitecie Urbanistyki i Architektury czy u naczelnego architekta Warszawy.  W przypadku braku zgody na proponowaną przez niego wysokość budynków był przygotowany na złożenie dymisji. Z pomocą przyszedł Tadeusz Ptaszycki, ówczesny prezes SARP, który zorganizował spotkanie z Zenonem Kliszką, sekretarzem Komitetu Centralnego, najbliższym współpracownikiem Władysława Gomułki. Na podstawie zaprezentowanych przez Karpińskiego rysunków, wykresów i obliczeń ekonomicznych oraz w sytuacji zaniepokojenia środowiska architektonicznego obniżeniem wartości koncepcji, sprawę ponownie rozpatrzyło Biuro Polityczne. Kilka dni później zatwierdzono projekt na 24 kondygnacje – czyli mniej więcej 80 metrów wysokości, zabezpieczono także odpowiednie zasoby stali.  Zrealizowany projekt wieżowców, o charakterystycznych załamanych bokach cechowały także funkcjonalnie rozplanowane mieszkania (pomimo narzuconych normatywów), zaprojektowane z dużą dbałością strefy wejściowe z mozaikami i recepcją oraz dopracowana tektonika fasady budowana naprzemiennymi biało-czarnymi pasami prążkowanego aluminium i międzyokiennych płyt. Poziome podziały podkreślane były przez pasmowe okna i loggie. 

Widok z budynku PAST, 1966 | Fot. Zbyszko Siemaszko / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Rotunda Banku PKO
ul. Marszałkowska 100/102
powstanie: 1966, zburzenie: 2017
współautor: Jerzy Jakubowicz
konstrukcja: Stanisław Więcek, Włodzimierz Wojnowski

Budynek Rotundy Banku PKO był niewątpliwie ikoniczną realizacją, wyróżniającą się formą na tle prostopadłościennych brył kompleksu. Powstanie Rotundy było rezultatem zmian wprowadzonych w projekcie już po wygraniu przez zespół Karpińskiego konkursu w 1959 roku. Początkowo płaską bryłę przyziemia Universalu zastąpił plac z okrągłym budynkiem o ekspresyjnie uformowanym dachu. Za jego projekt odpowiedzialny był Jerzy Jakubowicz, koncepcję nowatorskiej konstrukcji stalowej opracowali Stanisław Więcek i Włodzimierz Wojnowski. Sztandarowy oddział PKO otwarto w 1966 roku. Przezierną elewację z dużych szklanych tafli przecinały wyraźne podziały poziome i dwa poziome pasy akcentujące kondygnacje. Nad wejściami do budynku zastosowano charakterystycznie wygięte daszki, które zyskały neonową oprawę. Całość wieńczył dach o charakterystycznym ząbkowaniu i nachyleniu dodającym bryle dynamiki. Wystający poza lico fasady zygzak budował mocny światłocień na wykończonej aluminium i drewnem elewacji. Przestronne wnętrza wykończone przede wszystkim drewnem mieściły sale obsługi klientów. Trzynaście lat od otwarcia budynku doszło do tragicznego w skutkach wybuchu gazu. W katastrofie 15 lutego 1979 roku życie straciło czterdzieści dziewięć osób, a ponad sto trzydzieści zostało rannych. Odbudowana w zaledwie osiem miesięcy Rotunda zmieniła nieco wyraz architektoniczny. Przezroczyste szyby zamieniono na refleksyjne, o grafitowym odcieniu, które miały pomóc w utrzymaniu lepszych warunków termicznych wnętrza.

Biurowiec Centrali Handlu Zagranicznego „Universal”
Al. Jerozolimskie 44
powstanie: 1965, zburzenie: 2016/2017
współautorzy: Jerzy Jakubowicz, Jerzy Kowarski

Widok na Ścianę Wschodnią od strony pawilonu Cepelii, 1967
Archiwum rodzinne

Universal jako dość standardowy budynek biurowy pełnił w kompozycji Ściany Wschodniej przede wszystkim rolę tła dla sąsiedniej Rotundy i domykał kompozycję układu urbanistycznego od strony Alei Jerozolimskich. Prosty program budynku wpłynął w tym wypadku pozytywnie na wygląd gmachu zaprojektowanego przez Jerzego Kowarskiego zgodnie z wytycznymi Zbigniewa Karpińskiego. Biurowiec o powściągliwej architekturze cechowały bardzo proste podziały ścian kurtynowych i wyważone proporcje. Główna bryła biurowa była wysunięta ponad odrębny wizualnie cokół budynku, mieszczący lokale usługowe, między innymi biura Orbisu. Jego skala nawiązywała do gabarytów Pasażu Śródmiejskiego i nadawała budynkowi ludzkiej skali, wiążąc go z otaczającą przestrzenią publiczną. W ramach kolejnych modernizacji w następnych dekadach dobudowano od strony wschodniej zewnętrzną bryłę klatki schodowej o zaokrąglonych narożnikach oraz wymieniono panele okładzin elewacyjnych, co nadało budynkowi charakterystyczny brązowy kolor, utrzymany aż do rozbiórki.

Pasaż Śródmiejski

Przestrzeń Pasażu Śródmiejskiego (ob. Wiecha) miała koncentrować ruch pieszy, odseparowany od kołowego. Spokojniejsza niż położone od strony ruchliwej Marszałkowskiej podcienia Domów Towarowych Centrum, promenada ta była punktem spajającym cały program handlowo-usługowy i rozrywkowy Ściany Wschodniej. Nie chodziło jednak tylko o komunikację – zadaszenia, ażurowe wiaty i klomby kwiatów składały się na specyficzny charakter pieszej ulicy, zachęcającej do spędzenia w niej więcej czasu. Niezrealizowane przebicie przez budynek banku (tzw. Dom pod sedesami) sprawiło, że Pasaż nigdy nie uzyskał pełnej spójności i połączenia z przestrzenią za Sezamem.

Pasaż Śródmiejski, 1975
Fot. Michał Sielewicz / PAP

Bar i kawiarnia Zodiak
ul. Widok 24, 26, Pasaż Wiecha 4
współautorzy: Jan Bogusławski, Bohdan Gniewiewski

Największa inwestycja gastronomiczna lat sześćdziesiątych w Warszawie – Zodiak z kawiarnią na trzysta miejsc i barem samoobsługowym mogącym obsłużyć osiem tysięcy klientów dziennie – została zaprojektowana pod kierunkiem Zbigniewa Karpińskiego przez Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego. Kompleks składa się z dwóch pawilonów połączonych z wieżowcem mieszkalnym usytuowanym od strony ulicy Widok. Bardziej otwarta, przeszklona część kawiarniana oferowała taras na dachu i przestronne wnętrza na parterze otwierające się na skwer z sadzawką. Funkcjonowała jako część przestrzeni publicznej, co podkreślały zewnętrzne schody i przejścia. Wyraz plastyczny części barowej o bardziej zamkniętej, większej bryle, budowały przede wszystkim nawiązujące do nazwy obiektu dekoracje – zewnętrzne neony ze znakami zodiaku i zdobiące wnętrza dekoracje plastyczne.

Kawiarnia Zodiak, 1969
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego

Domy Towarowe Centrum
ul. Marszałkowska 104/122
1962–1969


D.T. Wars i Sawa
współautorzy: Jerzy Jakubowicz, Piotr Zajlich, Ludwik Borawski
konstrukcja: Stanisław Więcek
wnętrza barów i kawiarni: Anna i Bohdan Sokolniccy, Walenty Szraj


D.T. Junior
współautor: Zbigniew Wacławek
współpraca: Andrzej Kaliszewski, Ludwik Borawski, Ewa Padlewska, Kondrat Stańczyk
konstrukcja: Stanisław Więcek, Franciszek Rygiel

Pasaż Śródmiejski, neon „Centrum”, lata 90.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Domy Towarowe Centrum były największym i najnowocześniejszym zespołem budynków tego typu w Polsce początku lat siedemdziesiątych. Jako pierwszy wzniesiono najmniejszy z nich – Junior – mieszczący sklepy dla młodszych klientów, klub młodzieżowy, Międzynarodowy Klub Prasy i Książki, klubokawiarnię na piętrze i pomieszczenia biurowe rozdzielone na czterech piętrach. Zaprojektowany przez zespół Zbigniewa Wacławka obiekt cechowało umiejętne operowanie przestrzenią w budynku o dość skomplikowanym programie. Przemyślane i dobrze rozwiązane detale architektoniczne oraz wysoka jak na ówczesne standardy jakość materiałów stanowiły o klasie budynku. Zewnętrzna forma budowli wynikała z przyjętej przez Zbigniewa Karpińskiego zasady kompozycyjnej, obejmującej także dwa pozostałe domy towarowe, utrzymane w jednakowej konwencji. Cała pierzeja domów Centrum funkcjonowała jako rozświetlony ekran na tle dosyć ciemnego placu Defilad, dodatkowo uzupełniona o efektowną dekorację z neonów. Projekt pozostałych budynków – przeznaczonego dla panów Warsu i oferującej asortyment dla kobiet Sawy – powstał pod kierownictwem Jerzego Jakubowicza i Piotra Zajlicha. W swojej koncepcji powtórzyli główne założenia architektoniczne Juniora, dodając jednak istotne rozwiązania przestrzenne świadczące o indywidualnym podejściu do projektu – między innymi przebicie w osi ulicy Chmielnej i taras od strony Rotundy.

Spółdzielczy Dom Handlowy „Sezam”
ul. Marszałkowska 126/134
otwarto: 1969, zburzono: 2015
współautor: Andrzej Sierakowski
wnętrza: Tadeusz Błażejowski, Romuald Widera
konstrukcja: Jan Kopciowski

Widok nocny od strony ulicy Marszałkowskiej, 1969–1971
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Domykający od północy kompleks Ściany Wschodniej gmach Spółdzielczego Domu Handlowego „Sezam” tworzył wraz z sąsiednim wieżowcem pierzeje niewielkiego placu, analogicznie do przestrzeni wokół Rotundy i Universalu na przeciwnym końcu założenia. Zlokalizowane tam bary i kawiarnie otwierały się tarasami i witrynami na ruchliwe skrzyżowanie ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Przeszklone witryny Sezamu miały swoją kontynuację wzdłuż Marszałkowskiej, od strony której zlokalizowano główne wejście. Rozrzeźbiony parter, którego forma budowana była przez przebijające zewnętrzne ściany belki, wkomponowane w nie oświetlenie i przeszklone bryły wystaw sklepowych kontrastowało z nadwieszoną nad nimi zamkniętą bryłą sklepu. Surowe elewacje gdzieniegdzie tylko przecięte zostały poziomymi pasami okien. Architekturę Sezamu uzupełniono akcentami plastycznymi – poza neonami powierzchnie ścian parteru i balustrady zewnętrznych schodów zdobiły ceramiczne mozaiki. Wnętrza sklepowe, doświetlone częściowo przez okna dachowe, były projektowane jako jednoprzestrzenne, jasne i nowoczesne, z centralnie położoną klatką schodową.

Kino Relax
1965-1970
ul. Złota 8
architektura: Zbigniew Wacławek
współpraca: Zbigniew Gąsior

Budynek kina Relax
Pocztówka, fot. L. Święcki, Biuro Wydawniczo-Propagandowe, 1973
Archiwum rodzinne
Kinooperator obsługuje projektor Pyrcon UP 700 w kabinie projekcyjnej kina Relax, 1971–1980
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Zaprojektowany przez zespół pod przewodnictwem Zbigniewa Wacławka budynek kina Relax stanowi umiejętne uzupełnienie kompozycji Pasażu Śródmiejskiego na wysokości Juniora, co osiągnięto niewielką, kameralną skalą zabudowy i związaniem architektury kina ze strukturą małej architektury Pasażu. Wyraz architektoniczny obiektu budują kontrastujące z sobą połacie przeszkleń holu, klatek schodowych i lokali usługowych z pozbawionymi otworów nakładającymi się ścianami zamykającymi bryłę sali kinowej. W projekt architektoniczny wpisane zostały odrestaurowane ostatnio neony oraz dekoracje z tłuczonej ceramiki. W podziemiu kina Relax funkcjonowała scena Teatru Małego; pierwsza premiera miała miejsce w styczniu 1973 roku. Zastosowano w nim elastyczny układ przestrzeni widowni i sceny, uzyskany dzięki mobilnym elementom podłóg i mebli. Rolę dekoracji pełniły wyeksponowane w suficie elementy akustyczno-oświetleniowe i naturalne faktury cegły i betonu ścian. Nazwa „Relax” została wybrana w plebiscycie „Expressu Wieczornego”. Przez wiele lat kino to należało do najnowocześniejszych tego typu obiektów w Warszawie – klimatyzowana sala ze stereofonicznym systemem nagłośnienia dysponowała ekranem o szerokości 19 metrów, na którym wyświetlano filmy z taśmy 70 mm.

Przekładaniec, reż. Andrzej Wajda, 1968

Jedne z pierwszych ujęć Przekładańca z 1968 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy pokazują bohatera filmu w drodze do kliniki transplantacji znajdującej się w budynku baru Zodiak. W skonstruowanej przez Stanisława Lema fabule Ściana Wschodnia gra rolę miasta przyszłości; wcześniejsze sceny, ukazujące wielkie amerykańskie metropolie i wprowadzające futurystyczną estetykę, są wstępem do tych rozgrywających się w scenerii architektury Zbigniewa Karpińskiego. Dopełnienie tej estetyki stanowią stroje zaprojektowane przez Barbarę Hoff, która z tutejszymi domami mody będzie związana przez wiele lat po nakręceniu filmowej groteski Wajdy.

Przepraszam, czy tu biją?, reż. Marek Piwowski, 1976

Rozgrywająca się w dużej mierze we wnętrzach Sezamu i jego okolicy akcja filmu Piwowskiego jest sensacyjną opowieścią o napadzie rabunkowym, którego przygotowanie śledzi milicja. Reżyser sięga w nim po sprawdzone zabiegi kina amerykańskiego, ale osadza je w realiach Polski lat siedemdziesiątych. Sceny napadów, pościgów i ucieczek rozgrywają się między innymi na dachu domu handlowego, pomieszczeniach zapleczy i w przestrzeniach Pasażu Śródmiejskiego. Ściana Wschodnia staje się scenerią tętniącego miejskiego życia, zakupów i rozrywki, a jednocześnie działalności przestępczego półświatka.

Propaganda

Największe uroczystości państwowe w czasach PRL – związane ze świętami 1 Maja i Narodowego Święta Odrodzenia Polski (22 lipca) do 1980 roku organizowane były na ulicy Marszałkowskiej z ich oficjalną częścią na placu Defilad i zlokalizowaną tam trybuną. Ściana Wschodnia, jako wyrażająca aspiracje władz, symbol nowoczesności i rozwoju, stała się nośnikiem dla wielu ciekawych okolicznościowych dekoracji oraz architektonicznym tłem dla najważniejszych wydarzeń o randze państwowej – pochodów, defilad, pielgrzymki Jana Pawła II czy – ostatnio – rocznic wybuchu powstania warszawskiego. W czasach PRL Domy Towarowe Centrum i wieżowce Ściany Wschodniej dekorowane były wielkoformatowymi malowidłami i propagandowymi hasłami. Dekoracje często przybierały abstrakcyjną, plastyczną formę, wykorzystującą walory architektury i wpisującą się w jej podziały i skalę.

Harcerki idą w pochodzie ulicą Marszałkowską. W tle dekoracje na Domach Towarowych „Centrum”, 1974
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego

Neony

Neony okrywające Ścianę Wschodnią kolorową łuną nie tylko reklamowały. Rozświetlały okolicę, informowały o funkcji i znaczeniu obiektu, podkreślały ważne miejsca. Opracowywane indywidualnie dla poszczególnych budynków ożywiały fasady budynków, wnosząc do ich architektury ruch i dynamikę.

Harmonijne współistnienie tej formy reklamy i architektury możliwe było dzięki spotkaniu wybitnych architektów, plastyków, projektantów form przemysłowych i inżynierów, których wspólna praca przyniosła rezultat w postaci największej stołecznej instalacji neonowej o urbanistycznej skali. Wiele koncepcji neonów dla Domów Towarowych Centrum opracowali tworzący dla Pracowni Projektów Przedsiębiorstwa „Reklama” artyści plastycy Zbigniew Labes i Maksymilian Krzyżanowski. Zrealizowano projekt złożony z dużych napisów na dachach budynków, pasa świetlówek o zmiennej sekwencji podświetlenia, neonów akcentujących wejścia oraz dużej, przestrzennej rozety na osi ulicy Chmielnej. Swoje neony miały Sezam (z charakterystycznymi kółkami nad wejściem), Zodiak (z konstelacją znaków zodiaku), Rotunda w strefach wejściowych, Universal, kawiarnie Hortex i Amfora, kino Relax. Z tej bogatej kolekcji zachowało się niestety niewiele. Dwa neony „Sezam” zawisły nad wejściem do pasażu handlowego w budynku Centrum Marszałkowska, odrestaurowano neony kina Relax, a na wzniesionym w miejscu kawiarni Zodiak pawilonie odtworzono formę oryginalnego znaku.

Okrągły neon przy Domu Towarowym „Sawa”, 1966–1979
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego

Czterdziestolatek

Jedna z kultowych produkcji Telewizji Polskiej – serial Czterdziestolatek w reżyserii Jerzego Gruzy – powstawała w latach 1974–1977. Opowiada o perypetiach inżyniera Stefana Karwowskiego (Andrzej Kopiczyński), którego poznajemy w dniu jego czterdziestych urodzin. Karwowski jest człowiekiem sukcesu, budowniczym sztandarowych inwestycji dekady – Trasy Łazienkowskiej i Dworca Centralnego. Podobnie jak miliony Polaków ma mieszkanie w bloku i małego fiata, a jego losy idealnie odzwierciedlają czasy propagandy sukcesu ery Edwarda Gierka. Jerzy Gruza, prywatnie mieszkaniec Ściany Wschodniej, umieścił jedną ze scen dziesiątego odcinka w popularnym wówczas barze Hortex na rogu ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Kawiarnia, znana z bogatego wyboru deserów, staje się miejscem wytchnienia dla wzburzonej kłótnią mgr Magdy Karwowskiej (Anna Seniuk).

Moda Polska

Kolekcja Domu Mody „Leda” na lato i jesień 1971 roku
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego
Archiwum Cyfrowego

Moda Polska (ul. Chmielna 36, współautor: Jerzy Kowarski) to budynek, który choć fizycznie nie zniknął z mapy Warszawy, to w rezultacie przebudowy przeprowadzonej w latach dziewięćdziesiątych jest niemal nierozpoznawalny. Zlokalizowany przy Chmielnej butik z elewacją złożoną z charakterystycznych załamujących światło płaszczyzn był jednym z kilku ważnych punktów na modowej mapie Ściany Wschodniej. Moda Polska była sklepem elitarnym, eksperymentującym z estetyką; to tu klientki mogły znaleźć trudno dostępne modele. Inną filozofię działania wyznawała Barbara Hoff, wieloletnia prowadząca rubrykę modową w „Przekroju” i twórczyni jedynej w PRL-u marki z nazwiskiem projektanta w nazwie – Hofflandu. Początkowo projektowane przez siebie ubrania sprzedawała na stoisku w Centralnym Domu Towarowym, później, wraz z otwarciem Domów Towarowych Centrum, otrzymała nową przestrzeń w Juniorze. Przez długie lata Hoffland stanowił prawdziwy fenomen – było to jedno z niewielu miejsc w Polsce z ubraniami dobrze zaprojektowanymi, wzorowanymi na najlepszych zachodnich projektach, a przy tym odpowiadającymi sylwetkom i przyzwyczajeniom konsumenckim większości klientów. Tak jak Ściana Wschodnia wnosiła do Warszawy ducha zachodniego modernizmu, tak funkcjonujący w niej Hoffland wyprowadzał tę estetykę na ulice polskich miast. Ubrania Hofflandu dostępne były w sprzedaży jeszcze kilkanaście lat temu, zniknęły wraz z początkiem upadku Galerii Centrum w 2007 roku.

Świąteczne zakupy w Domach Towarowych Centrum – Hoffland, lata 90.
Fot. Andrzej Rybczyński / PAP
Pokaz mody Barbary Hoff, 1991
Fot. Longin Wawrynkiewicz / PAP

Zakupy

Mniej więcej połowa całej kubatury pierwszego etapu Ściany Wschodniej (345000 m3) została przeznaczona na funkcje handlowe i usługowe. Poza gmachami domów towarowych sklepy i restauracje sytuowano także na parterach i antresolach budynków mieszkalnych i biurowych całego założenia. W ten sposób obie ściany Pasażu Śródmiejskiego tworzyły atrakcyjne wizualnie i funkcjonalnie pasmo witryn sklepowych i kawiarnianych ogródków. Na 4,5 hektara obszaru, który zajęła Ścian Wschodnia, 3,8 hektara to przestrzeń przeznaczona na handel i usługi. W latach siedemdziesiątych był to największy kompleks usługowy – z bogatą ofertą lokali gastronomicznych i funkcji rekreacyjnych – w Polsce.

W Domach Towarowych Centrum, które dysponowały powierzchnią ponad 30500 m2, można było kupić głównie odzież, obuwie, dodatki i kosmetyki. Ich program uzupełniony był o klubokawiarnie, EMPiK oraz lokale usługowe. Sezam oferował głównie artykuły spożywcze oraz gospodarstwa domowego. Samoobsługowy dział spożywczy wraz z barem i kwiaciarnią zlokalizowany był na parterze, powyżej znalazła się oferta odzieżowa. Drugie piętro wypełniały artykuły gospodarstwa domowego, elementy wystroju i dekoracji, sprzęt RTV. Wystawy prezentowały kompletne wnętrza mieszkalne urządzone zgodnie z ówczesną modą.

Gastronomia

Bogaty program gastronomiczny Ściany Wschodniej obejmował takie lokale, jak Zodiak, Amfora czy kawiarnie położone w domach towarowych. Do najpopularniejszych miejsc na kulinarnej mapie Pasażu Śródmiejskiego należał położony w przyziemiu wieżowca przy ulicy Świętokrzyskiej coctail bar Hortex. Działający ponad dwadzieścia pięć lat lokal serwował głównie wyroby cukiernicze: ciasta i torty, lodowe puchary i galaretki. Najsłynniejszym deserem była Ambrozja, czyli lody z bitą śmietaną oraz owocami, orzechami, rodzynkami i czekoladą. Lokal przy Świętokrzyskiej był jedną z najnowocześniejszych placówek sieci. W latach siedemdziesiątych lokalna prasa wychwalała nie tylko dobrą obsługę i smaczne desery, lecz także przestronne, nowoczesne wnętrza baru. W miejscu kultowego lokalu mieści się dziś McDonald’s, który przeniósł się tu po wyburzeniu Sezamu. Bar Zodiak na początku lat dziewięćdziesiątych przekształcono w przestrzeń dla sieciowych lokali typu fast-food, z siłownią na pierwszym piętrze.

Personel baru Sezam: Teresa Szczepańska, Krystyna Szulewska, Grażyna Fuśnik, Alicja Lisiewska, Marta Wolska, 1969
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego
Przechodnie przed Domem Towarowym „Sezam”. Na pierwszym planie saturator z wodą sodową. Widoczny transparent reklamowy „Importowane płaszcze ortalionowe”, 1971
Fot. Grażyna Rutowska / ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego

Transformacja

fot. Błażej Pindor

Warszawa pierwszej powojennej dekady była miastem cegły i kamienia. Ściana Wschodnia miała ją uczynić lżejszą, rozświetloną i przejrzystą. Szkło, aluminium i neon nadawały Warszawie charakter wielkiej stolicy późnego modernizmu. Ambitny projekt cieszył oko przez kilka lat względnej prosperity lat siedemdziesiątych, zanim nie strawił go kryzys schyłku PRL i chaotyczne przebudowy w Trzeciej Rzeczypospolitej. Po roku 1989 Ściana Wschodnia stopniowo traciła status centralnego obszaru śródmieścia i ulubionego miejsca spotkań i zakupów. Coraz silniejsza konkurencja centrów handlowych, pogarszający się stan techniczny i estetyka założenia sprawiały, że w XXI wiek Pasaż Śródmiejski wchodził zaniedbany, z mocnym prowincjonalnym nalotem. Nie licząc dobudowanej wcześniej klatki schodowej do wschodniej fasady Universalu, pierwszymi architektonicznymi ingerencjami okresu transformacji były dobudowany do Sezamu McDonald’s i przebudowa Mody Polskiej, której fasada całkowicie zatraciła pierwotne, indywidualne cechy.

fot. Błażej Pindor

W latach 1997–1998 przeprowadzono modernizację kina Relax. Nie wytrzymało ono jednak konkurencji z multipleksami i zakończyło działalność osiem lat później. Budynkiem, po sprzedaży mającej tu siedzibę sieci Alma, zainteresowali się deweloperzy. Sprzeciw wywołały propozycje budowy w tym miejscu 185-metrowego wieżowca, nie powiodły się też późniejsze plany budowy 10-piętrowego apartamentowca. W 2020 roku budynek kina ponownie ożył i podjęto próbę wznowienia działalności rozrywkowej i kulturalnej w nowej formule.

W 2006 roku właściciel Domów Towarowych Centrum wydzierżawił od miasta Pasaż Śródmiejski, planując rewitalizację przestrzeni, której w tym samym czasie nadano imię Stefana Wiecheckiego „Wiecha”. W miejsce zieleńców i sadzawek oraz układu zadaszonych przejść pojawiła się granitowa posadzka i monumentalne pylony lamp. Zmieniły się także same Domy Towarowe. Ich podwójne, szklane fasady stały się w większości nieprzezierne, częściowo przeznaczone na wielkoformatowe reklamy wpisane od tego momentu na stałe w ich architekturę. Od strony Pasażu zastosowano kolorowe szkło i kraty na pnącza. Dobudowane zostały piętra biurowe, zniknęły kawiarniane tarasy, całkowicie przebudowano też układ funkcjonalny. Projekt powstał w pracowniach Dariusza Hyca i Henryka Łaguny (MAAS Projekt) oraz Andrzeja Bulandy i Włodzimierza Muchy (Bulanda, Mucha – Architekci).

Nowy wygląd zyskały również wieżowce. Zachowano poziome podziały, jednak w zupełnie nowej, szarej kolorystyce o niewielkich kontrastach. Zmieniono tektonikę fasady – zatarły się różnice między materiałami pomiędzy piętrami i pasami okiennymi. Prążkowane płyty zastąpiono płaskimi okładzinami, przebudowie uległa większość przyziemi, wcześniej zdobionych mozaikami.

fot. Błażej Pindor

Więcej szczęścia miała część kawiarniana Zodiaku. Od 2018 roku w miejscu oryginalnego budynku stoi Warszawski Pawilon Architektury projektu biura Kalata Architekci. Projektanci starali się wydobyć najbardziej charakterystyczne cechy pierwotnej koncepcji, wpisując je w nową bryłę bezpośrednio nawiązującą do historii tego miejsca. Na podstawie odrębnego projektu biura Gowin & Siuta zmodernizowano plac przed pawilonem – wcześniejszą sadzawkę zastąpiła otwarta przestrzeń uzupełniona przez kurtynę wodną i pokryte zielenią kubiki.

Najistotniejsze zmiany dotyczą jednak skali urbanistycznej i zastępowania oryginalnych projektów zespołu Karpińskiego dużo większymi bryłami współczesnych biurowców. Zabudowywane są też puste przestrzenie, a te wciąż dostępne zupełnie zmieniają swój charakter. Zatarciu ulega pierwotna kompozycja całego założenia oraz podział na przestrzenie o różnym charakterze, skali i przeznaczeniu.

Rotunda PKO BP i Universal zasłonięty reklamą, 2004
Fot. Szymon Pulcyn / PAP

Big Mac po Polsku

Najwcześniejszą istotną ingerencją w architekturę Ściany Wschodniej była przeszklona dobudówka domu handlowego Sezam, która mieściła pierwszą w Polsce restaurację McDonald’s otwartą w 1992 roku. Projektanci gmachu – Tomasz Kazimierski i Andrzej Jan Ryba – rozpoczęli prace nad koncepcją budynku w 1989 roku w ramach zamkniętego konkursu zorganizowanego przez inwestora. Oficjalne otwarcie restauracji nastąpiło trzy lata później. Architekci zaproponowali zupełnie nową w tym miejscu estetykę – utrzymany w duchu lat dziewięćdziesiątych kryształowy pałac, kontrastujący z prostymi, zamkniętymi fasadami Sezamu. Otwarcie pierwszej filii amerykańskiej sieci było hucznie świętowane i przybrało rangę oficjalnej uroczystości. Wstęgę przecinał Jacek Kuroń, a wśród zgromadzonych byli między innymi Agnieszka Osiecka i Kazimierz Górski. Charakterystyczna bryła z zewnętrznymi schodami i osią podkreśloną szklanym łukiem zniknęła z panoramy miasta w 2015 roku.

Warszawa 06.1992. Pierwszy w Polsce bar szybkiej obsługi McDonald’s,
otwarty w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 126 (u zbiegu ulic Marszałkowskiej i ŒŚwiętokrzyskiej) 17 czerwca 1992 roku.
gr PAP/Jan Morek Dokładny dzień wydarzenia nieustalony.

Filmowa Ściana Jerzego Gruzy

Mimo tych warunków, 27 metrów, to bardzo dużo ludzi przychodziło, otwarty dom był bardzo. To w środku miasta, więc każdy, kto przychodził, to zajrzał. Był portier, więc było to very very exclusive. Oczywiście portier był zaangażowany na etacie w MSW jako agent. Spisywał wszystko, kto do kogo przychodzi. To było prestiżowe, fajne. Przyznam się szczerze, że tutaj najbardziej szczęśliwy okres swojego życia spędzałem. Słońce wstawało, budziło mnie albo kładło spać.

– Jerzy Gruza, wypowiedź z reportażu Ściana Wschodnia, TVP Warszawa 2009

Pierwszym filmem fabularnym zrealizowanym w scenerii Ściany Wschodniej był Przekładaniec Andrzeja Wajdy, na podstawie scenariusza Stanisława Lema, z kostiumami zaprojektowanymi przez Barbarę Hoff – także związaną z tym miejscem przez wiele lat. Jako jedna z niewielu ekranizacji powieści Lema, spotkała się z jego aprobatą, na co wpływ miało zapewne zaangażowanie pisarza w jego powstawanie. Nie był to jednak jedyny film science fiction, w którym występuje charakterystyczna sylwetka zabudowań wzdłuż ulicy Marszałkowskiej. Jednym z ostatnich, w których Ściana Wschodnia występuje jeszcze w oryginalnej formie jest Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja Jerzego Gruzy, który jednak nie powtórzył sukcesu Przekładańca pod żadnym względem. O sile obrazu i ikoniczności architektury niech świadczy, że nawet gdy miejsce to czasy świetności miało już dawno za sobą, reżyser wybrał właśnie je na otwierające sceny filmu, i to właśnie nas Ścianą Wschodnią latają przybysze spoza Ziemi przed wylądowaniem. Jerzy Gruza, który w tym miejscu nakręcił także fragment odcinka Czterdziestolatka, sam był lokatorem 27-metrowej kawalerki w jednym z wieżowców wchodzącego w skład kompleksu.

Yyyreeek!!! Kosmiczna nominacja

Nakręcony w 2002 roku przez Jerzego Gruzę film Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja to jeden z niewielu współczesnych polskich filmów na pograniczu gatunku science fiction. Obraz, który miał powtórzyć sukces kasowy wcześniejszego hitu Gruzy Gulczas, a jak myślisz? (2001) został obsadzony głównie przez uczestników popularnego wówczas Big Brothera. Fabuła filmu koncentruje się na Yrku, mieszkańcu Warszawy, który jako jedyny z Europy Środkowo-Wschodniej został wybrany przez obcą cywilizację do roli kosmicznego reproduktora. Długo wyczekiwany moment spotkania z obcą cywilizacją ziszcza się, kiedy do Polski latającym spodkiem przybywa pozaziemska delegacja. Swoją wizytę rozpoczyna w stolicy od przelotu, między innymi, nad Ścianą Wschodnią, aby ostatecznie udać się do Zakopanego, na miejsce spotkania. Tam akcja komplikuje się, a do fabuły zostają wplecione wątki kryminalne.

Znikanie

Sezam

Spółdzielczy Dom Handlowy „Sezam” jako pierwszy z całego kompleksu Ściany Wschodniej został poddany znaczącej ingerencji – w latach 1991–1992 dobudowano pawilon restauracji McDonald’s do jego północnej ściany, wcześniej ukształtowanej jako otwarta, z kawiarnianymi tarasami i witrynami. Również jako pierwsza część założenia Zbigniewa Karpińskiego Sezam całkowicie zniknął z pejzażu stolicy – rozebrano go w 2015 roku. Budynek ustąpił miejsca dużo wyższej i wypełniającej całą działkę bryle biurowca Centrum Marszałkowska, w którego podziemiu znalazło się miejsce na niewielki pasaż Społem. O historii tego miejsca przypominać mają dwa neony „sezam” nad wejściem do podziemnej strefy handlowej, jak również częściowo odtworzona mozaika w korytarzach. Nawiązania do przyziemia Sezamu można odnaleźć również w niezrealizowanym projekcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie autorstwa szwajcarskiego architekta Christiana Kereza. Forma charakterystycznych żelbetowych belek przenikających przeszklone ściany parteru, na których opierała się zamknięta bryła górnych pięter została powtórzona w jego projekcie gmachu sytuowanego po drugiej stronie ulicy.

Centrum Marszałkowska, wzniesione przez BBI Development w miejscu Sezamu w latach 2016–2018, zostało zaprojektowane przez warszawską pracownię Juvenes-Projekt pod kierownictwem Michała Adamczyka i Krzysztofa Matwiejuka.

 Centrum Marszałkowska (…) dzięki doskonałej lokalizacji łączy biznes ze światem artystycznym i kulturalnym. (…) Jedyny w swoim rodzaju genius loci sprawia, że miejsce to stanowi zbiór najlepszych warszawskich tradycji kupieckich, biznesowych i artystycznych.

Materiały inwestora, centrum-marszalkowska.pl

Budynek o nowoczesnej architekturze i bryle wpisanej w modernistyczne założenie Ściany Wschodniej, stanowiącej dobro kultury współczesnej.

Opis architekta, juvenes.com.pl

Centrum Marszałkowska, Fot. Tomasz Kubaczyk

Universal

Gmach Centrali Handlu Zagranicznego „Universal” przez niemal całe lata dziewięćdziesiąte i dwutysięczne pełnił funkcję ekspozytora na wielkoformatowe reklamy. W ostatnich latach swojego istnienia nie prezentował się dobrze, co nie przysporzyło mu obrońców w obliczu rozbiórki, która rozpoczęła się w lipcu 2016 roku. S+B Gruppe zrealizowało w tym miejscu niemal dwukrotnie wyższy biurowiec Widok Towers projektu Piotra Bujnowskiego i Martina Troethana. Jego gabaryty, nieregularna bryła z charakterystycznym przełamaniem w środku i rozszerzającymi się skrzydłami bocznymi znacząco naruszyły integralność kompozycji urbanistycznej Ściany Wschodniej. Universal, który pełnił rolę tła dla ikonicznej Rotundy, wycofanego także względem punktowców mieszkalnych i nigdy niezrealizowanych wieżowców po drugiej stronie ulicy Marszałkowskiej, został zastąpiony budynkiem dorównującym wysokością hotelowi Novotel (d. Forum), tworząc zupełnie nową, dużo bardziej monumentalną i masywną formę bramy Alei Jerozolimskich. Także w bliższym ujęciu nowy projekt wytworzył napięcia i kontrasty wcześniej nieobecne w tym miejscu – górując nad okoliczną zabudową mieszkaniową i kameralną ulicą Widok.

Punktowce mieszkalne Ściany Wschodniej mają ok. 75 m, pobliski hotel, dawny Forum, niecałe 100 m. Nasz budynek mógłby mieć ok. 90 m lub trochę więcej. Taki świetnie by pasował.

We wnętrzach Universalu nie tak dawno ćwiczyły służby specjalne. Lubią takie miejsca. To prawdziwy budynek. W środku można wchodzić na ostro i niszczyć do woli.

– Architekt Piotr Bujnowski, współtwórca projektu Widok Towers, za: Dawiusz Bartoszewicz, Universal do zburzenia. Architekci balonami sprawdzą wysokość nowego budynku, „Gazeta Wyborcza”, 19 maja 2016.

Widok Towers, Fot. Tomasz Kubaczyk

Rotunda

Dyskusja o zastąpieniu Rotundy Banku PKO nowym budynkiem trwała najdłużej i wzbudziła najwięcej kontrowersji. Od pierwszych konkretnych zapowiedzi do otwarcia nowego budynku minęła dekada, w tym czasie zmieniała się koncepcja działań i podejście inwestora. Pod presją społeczną Bank PKO BP, wraz z firmą DuPont, Oddziałem Warszawskim SARP oraz Green Building Council, zorganizował konkurs na projekt nowej rotundy. Poprzedziły go konsultacje społeczne, w których wzięło udział mniej więcej 10 tysięcy osób. Spośród nadesłanych 214 prac w 2013 roku wybrano projekt przygotowany przez biuro Gowin & Siuta. Jak można wyczytać w materiałach organizatorów, „celem konkursu było uzyskanie projektu rewitalizacji jednego z symboli współczesnej Warszawy”. Kilka miesięcy po rozpoczęciu rozbiórki w 2017 roku decyzją stołecznego konserwatora zabytków prace zostały wstrzymane. Po zdjęciu elementów wykończenia wyszło na jaw, że zachowała się oryginalna konstrukcja budynku. Wcześniej to jej rzekome zastąpienie nową po wybuchu gazu w 1979 roku przesądziło o zgodzie na rozbiórkę. Ostatecznie wpisanego do gminnej ewidencji zabytków budynku nie umieszczono w rejestrze zabytków – dopiero taka forma ochrony prawnej uchroniłaby Rotundę przed wyburzeniem. Po tygodniach przestojów nową Rotundę otwarto 29 listopada 2019 roku. Współczesny budynek poza bryłą różni się od oryginału w zasadzie wszystkim. Rezultat odbiega także od koncepcji konkursowej. Zmienione zostały podziały i artykulacja fasady, detale architektoniczne i materiały wykończeniowe. Wcześniejsza równowaga poziomych i pionowych podziałów została zastąpiona silną artykulacją wertykalnych szprosów. Dach został pozbawiony wystającego okapu, a zupełnie nowy projekt powstał dla wnętrz i konstrukcji budynku. Poziom piwnicy otwarto na otoczenie poprzez wycięcie w placu przed budynkiem amfiteatralnych schodów od strony ulicy Widok, zniknęły charakterystyczne gabloty. 

Rotunda to jeden z najbardziej rozpoznawalnych architektonicznie symboli naszego kraju, którego historia uczyniła wyjątkowym miejscem w sercach wszystkich Polaków. Cieszę się, że dzięki wspólnemu wysiłkowi Banku, środowiska wybitnych architektów oraz tysięcy warszawiaków uda się przywrócić świetność tej ikonie polskiego modernizmu. Zrewitalizowana placówka banku, której część udostępnimy publicznie, wniesie nową jakość w centrum stolicy.

– Zbigniew Jagiełło, Prezes Zarządu PKO Banku Polskiego, źródło: SARP Oddział Warszawski

Obawialiśmy się, że z Rotundą stanie się to samo, co z Supersamem, który został rozebrany. Cieszymy się nie tylko z wyróżnienia naszego projektu, lecz także z tego, że Rotunda zachowa swój pierwotny kształt architektoniczny.

– Bartłomiej Gowin i Krzysztof Siuta, Rotunda – salon na życzenie warszawiaków, Polskie Radio Dwójka, 2013

[Z]adaniem nowej Rotundy nie jest udawanie czegoś, bo nie jest to kopia czy naśladownictwo w sensie dosłownym, ale próba odpowiedzi na pozornie wzajemnie wykluczające się oczekiwania, czyli stworzenie nowoczesnego, inteligentnego budynku, który jednocześnie honoruje podziały, geometrię i kubaturę tego pierwotnego, który miał dużo mniejszy wachlarz funkcjonalności.

– Bartłomiej Gowin, Nowa Rotunda już otwarta dla warszawiaków, www.polska2041.pl, listopad 2019

Nowa Rotunda, Fot. Tomasz Kubaczyk

Bibliografia

Małgorzata Buk, „Zbigniew Karpiński – monografia”, praca magisterska pod kierunkiem prof. Waldemara Baraniewskiego, Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego, 2003.
Zbigniew Karpiński, Wspomnienia, oprac. Wojciech Karpiński, Warszawa: Archiwum Państwowe w Warszawie, Dom Spotkań z Historią, 2018.
Agnieszka Kobylińska, Ewa Małkowska, Łukasz Starek, Dariusz Migalski, Barbara Kubicka, Ściana Wschodnia, TVP Warszawa 2009.
T. Przemysław Szafer, Nowa architektura polska. Diariusz lat 1966–1970, Warszawa: Arkady, 1972

Kolofon

Organizator: Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki
Współorganizator: m.st. Warszawa, SARP Oddział Warszawski
Kurator naukowy: dr hab. inż. arch. Bolesław Stelmach, prof. PŁ
Kurator: Kacper Kępiński
Produkcja: Dominika Dragan-Alcantara, Kacper Kępiński (współpraca)
Kwerenda archiwalna: Andrzej Skalimowski
Architektura wystawy: Miastopracownia – Barbara Nawrocka, Dominika Wilczyńska
Projekt graficzny: Katarzyna Nestorowicz
Program towarzyszący: Patrycja Jastrzębska
Komunikacja:  Marta Baranowska, Dominika Dragan-Alcantara, Magda Pyrgies, Dominik Witaszczyk
Konsultacje merytoryczne: Błażej Brzostek,Andrzej Skalimowski, Tomasz Sławiński
Przygotowanie zdjęć do druku: Zbigniew Kordys
Redakcja: Ewa Ślusarczyk
Tłumaczenia: Dorota Wąsik
Wykonanie aranżacji: Artmontage
Współorganizacja: Anna Brzezińska-Czerska, Monika Komorowska, Katarzyna Sałbut, Artur Wosz, Katarzyna Julia Zachara
Podziękowania: Marek Karpiński, Mikołaj Nowak-Rogoziński, Robert Jarosz, Tomasz Fudala, Bożena Drygas, Ilona Karwińska, Grzegorz Mika, Marlena Happach, Zygmunt Borawski
Partnerzy: Narodowe Archiwum Cyfrowe, Archiwa Państwowe, Szkoła Filmowa w Łodzi, Muzeum Neonów
Patroni medialni: Architektura & Biznes, Architektura-Murator, Czas Kultury, Stolica, TVP Kultura, TVP 3 Warszawa
Patronat honorowy: Zarząd Główny Stowarzyszenia Architektów Polskich
Współpraca: Neon Muzeum, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Narodowy Instytut Audiowizualny, Polska Agencja Prasowa, Ośrodek KARTA, Telewizja Polska, Archiwum SARP, Figaro film, Wytwórnia Filmów Oświatowych

niaiu.pl/sciana-wschodnia